Jak wypocząć w Unieściu?

Jedną z ciekawszych nadmorskich miejscowości, położonych niedaleko Mielna, jest z pewnością Unieście. Oferuje ona przepiękne krajobrazy, cudowny klimat oraz bardzo wiele atrakcji, dzięki którym czas może minąć bardzo przyjemnie. Na pewno plusem jest to, iż bez problemu można znaleźć ciekawe możliwości noclegowe (Unieście – kwatery i noclegi). W Unieściu bowiem pod tym względem bardzo prężnie rozwija się baza noclegowa ale również wiele innych usług, z jakich korzystają turyści.

Plaża i morze to te atrakcje, które wiele osób stawia na pierwszym miejscu. Można tam spędzać wiele czasu, opalając się, kąpiąc czy też oddając przyjemności uprawiania sportów wodnych. Jeżeli ktoś nie ma ze sobą niezbędnego do tego celu sprzętu, bez problemu może znaleźć na miejscu wypożyczalnię. W czasie sezonu letniego na piasku odbywa się bardzo wiele ciekawych imprez, dlatego też z pewnością uda się trafić przynajmniej na jedną. Znajduje się tutaj jedyne w całej gminie molo spacerowe, do którego jednocześnie mogą przybijać jednostki pływające. Zabierają turystów nie tylko na wycieczki, ale także na połowy ryb.

Kanał Jamneński, który łączy jezioro Jamno z morzem jest miejscem, gdzie można spotkać bardzo wielu żeglarzy, jak również osoby uprawiające inne sporty wodne, ze względu na panujące tam bardzo dobre warunki pogodowe. Kursujący po akwenie tramwaj wodny to kolejna niespodzianka, której z pewnością nie można przegapić. Można się nim dostać na drugi brzeg zbiornika, do miejscowości Jamno. Warto zwrócić uwagę na hangar, który w czasie II wojny światowej stanowił bazę wodnosamolotów. To także idealne miejsce dla wędkarzy, na pewno każdy bez problemu złowi tutaj wymarzoną rybę, którą zaliczy do życiowego rekordu.

Okolice Unieścia to bardzo wiele ciekawych krajobrazów, przyroda tutaj jest bowiem przepiękna. Duża ilość szlaków turystycznych, tak samo pieszych, jak też rowerowych sprzyja zwiedzaniu okolicy. Wiele z nich prowadzi do leżących blisko miejscowości, gdzie można znaleźć nie tylko interesujące atrakcje, ale także ciekawe miejsca do zwiedzania.

Niezwykła architektura Torunia

Toruń jest przepięknym miastem położonym w środkowo–północnej Polsce. Znajduje się w województwie kujawsko–pomorskim. Lewa część miasta usytuowana jest na Kujawach, a prawa na Pomorzu. Miejscowość leży nad rzeką Wisłą oraz Drwęcą. Miasto znane jest głównie jako miejsce urodzenia Mikołaja Kopernika. Stanowi istotny ośrodek kulturalny, gospodarczy oraz turystyczny. Patronem miasta jest św. Jan Chrzciciel, natomiast jego święto obchodzone jest w czerwcu. Znajduje się tu wiele zabytkowych obiektów. Miasto chętnie odwiedzają nie tylko miłośnicy historii, ale też pasjonaci przyrody. Niemało jest tu pięknych miejsc. Wspaniała architektura przyciąga turystów. Możecie wynająć komfortowe noclegi z pakietem zniżek na atrakcje, wystarczy, że przy rezerwacji zapytamy się właściciela o dostępność takich usług. Toruń ze względu na dużą liczbę odwiedzających posiada wiele ośrodków turystycznych. Dobrze rozwinięta baza noclegowa pozwoli na odpoczynek oraz oderwanie od codzienności. 

W Toruniu znajduje się Dwór Artusa na Rynku Staromiejskim. Został wykonany według projektu radcy budowlanego Rudolpha Schmidta. Styl obiektu to niderlandzki neorenesans. Wybudowany został z licowanej cegły. Można dostrzec również elementy wykonane w stylu gotycko–renesansowym. Należą do nich między innymi lekko ostrołukowe okna, czy też blankowanie wieńczące budynek. Obiekt pokryty jest dachem czterospadowym. Jest stosunkowo wysoki, a obecnie w budynku znajduje się siedziba Centrum Kultury. Wcześniej mieścił się tu Klub Studencki "Od Nowa" oraz "Collegium Maximum".

Przebywając w Toruniu warto zobaczyć Basztę Żuraw na znajdującą się przy ulicy Bulwar Filadelfijski. Wybudowano ją na planie czworoboku. Dawniej stanowiła funkcję dźwigu towarowego. Została rozbudowana oraz połączona ze Spichrzem Szwedzkim. Obiekt ma 14 metrów wysokości. Styl architektoniczny baszty określono jako gotyk. Z niezwykłej architektury słynie budynek Aresztu Śledczego. Znajduje się w pobliżu toruńskiego Planetarium oraz Collegium Maius Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Usytuowany jest przy ulicy Piekary. Uwagę przykuwa interesujący kształt obiektu. Budynek powstał na planie koła. Jego lokalizacja wynika z sąsiedztwa gmachu sądu oraz policji (obecnie Collegium Maius). W areszcie dokonywano kary śmierci. Obecnie przebywają tam tymczasowo aresztowane osoby.

Historia Bolesławca a branża turystyczna

Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że miasta mogące pochwalić się walorami turystycznymi, są o wiele chętniej i częściej odwiedzane przez turystów. Atrakcje o charakterze historycznym lub architektonicznym okazują się szczególnie interesujące dla zorganizowanych grup turystów, wycieczek szkolnych i firmowych albo nawet dla prywatnych grupek znajomych. Na fali historycznego zainteresowania korzysta również Bolesławiec – to dolnośląskie miasto ma silne średniowieczne korzenie, a co za tym idzie, kilkanaście niezwykle ciekawych zabytków z czasów średniowiecza i z wieków późniejszych.

Przyjedź i zobacz

Turystów wita bogata baza noclegowa Bolesławca. Jakie więc noclegi może nam zaoferować Bolesławiec? Tutejsza baza opiera się na eleganckich hotelach z salami konferencyjnymi, restauracjami i barami, ale działają tu również miejskie hostele. Niektóre z nich utworzono w zabytkowych, osiemnastowiecznych kamienicach niemieckich, które zostały odpowiednio przebudowane i dostosowane do wymogów turystów. Duża część noclegów zlokalizowana jest też w pobliżu kąpielisk nad rzeką Bóbr, która w okresie letnim roi się od turystów przyjeżdżających z regionu i z całej Polski. Przy okazji wypoczynku nad rzeką często decydują się oni na zwiedzanie historycznego Bolesławca – a jest co oglądać, ponieważ w samym mieście jest dużo ciekawych zabytków pochodzących z czasów średniowiecznych. Mowa tu o samym rynku, otoczonym ponad dwudziestoma zabytkowymi domami (pochodzącymi z piętnastego do dziewiętnastego wieku), sanktuarium maryjnym z XV/XVI wieku, ratuszu z tego samego okresu, bazylice mniejszej (p.w. NMP), pozostałościach murów miejskich oraz gmachu Teatru Starego.

Rozwój turystyki

Mnogość atrakcji historycznych oraz walory przyrodnicze (bliskość rzeki i strzeżonych kąpielisk), mają niewątpliwie duży wpływ na branżę turystyczną. A co za tym idzie, także na noclegi, restauracje czy nawet instytucje kultury. Im większa liczba turystów przybywa do miasta, tym większy zarobek dla restauratorów i hotelarzy oraz dla samego Bolesławca, który zyskuje na takim zainteresowaniu przede wszystkim pod względem wizerunkowym. Niewątpliwie jednak ciągle rozbudowywane struktury turystyczne, dbałość o zabytki oraz stała promocja miasta jako historycznego centrum Dolnego Śląska będą miały w przyszłości wpływ na jeszcze większe zainteresowanie turystów z całej Polski.

Spacery w okolicy Lichenia Starego

Co roku rzesze wiernych przybywają do ogromnego sanktuarium maryjnego w Licheniu. Czeka tu na nich sporo atrakcji duchowych, takich jak wspaniała świątynia, obraz Maryi, który uchodzi za cudowny, słynące łaskami źródełko, skalna Golgota i lasek objawień. Ucztę religijną warto również połączyć z aktywnością fizyczną, aby z wizyty z tym ośrodku wrócić odnowionym w różnych aspektach człowieczeństwa. Tutejsza baza noclegowa (Noclegi➩Licheń➩Meteor) służy nie tylko pątnikom, ale również turystom, którzy pragną przemierzyć tutejsze szlaki wędrowne.

Spacer po okolicy sanktuarium warto zacząć od przejścia ścieżek spacerowych w Lasku Grąblińskim, który uchodzi za miejsce cudownych objawień maryjnych. Wśród alejek obsadzonych starym drzewostanem umieszczono tu stacje Drogi Krzyżowej i liczne kapliczki. Ciekawostkę stanowi pień sosny, na którym niegdyś wisiał cudowny obrazek, przytwierdzony tam przez weterana wojen napoleońskich z Lipska.

W rejonie miasteczka wyznaczono także parę świeckich szlaków pieszych PTTK, które przechodzą przez Stary Licheń lub tam mają swój początek. Najkrótszy z nich prowadzi do Gosławic, a jego przejście zajmie przeciętnemu wędrowcowi niecałe dwie godziny w jedną stronę.

Znacznie dłuższy jest już zielony szlak do Konina, który wiedzie przez Anielew i Rudzicę. Ta trasa ciągnie się na przestrzeni 15 kilometrów, więc jeśli ktoś chce przejść tam i z powrotem, powinien przeznaczyć na to cały dzień.

Najdłuższy szlak prowadzi także do Konina, ale wiedzie przez Bieniszew, Gocławice i Kawnice. To aż 37 kilometrów, więc jeśli planuje się wrócić do Lichenia na piechotę, trzeba sobie zorganizować nocleg w Koninie.

Warto także pospacerować sobie wzdłuż brzegu jeziora Licheńskiego (InfoJezioroLicheńskie), ciesząc się pięknem tutejszych lasów i panoramą akwenu. Po drodze można zajrzeć do okolicznych wiosek lub zatrzymać się przy kąpielisku i skorzystać z ciepłej wody, pluskając się w zbiorniku. Dla pielgrzymów, którzy zarezerwowali tu sobie noclegi, Licheń okaże się nie tylko miejscem odnowy duchowej, ale także niezłą bazą do turystycznych wypadów po okolicy. Warto przejść tutejsze szlaki PTTK, aby zobaczyć najciekawsze zakątki w okolicy, a po drodze nadal można kontemplować tematykę religijną.

Balteus – dzisiejszy Bałtyk i jego nowinki

Morze Bałtyckie swego czasu traktowane było jako miejsce, z którego pochodzi "Złoto Północy". Chodzi oczywiście o jantar, który w I wieku naszej ery zawojował Imperium Romanum, przez co starożytni kupcy stworzyli Bursztynowy Szlak. Wartość kruszywa w Rzymie była wówczas ogromna – większy i piękniejszy okaz jantaru był wart więcej od niewolnika. Bursztyn był stawiany na równi z prawdziwym złotem. Starożytni byli przekonani, że jest to "mocz rysia".

W I wieku po raz pierwszy użyta została nazwa Bałtyk. Wprowadził ją niemiecki kronikarz i geograf, Adam z Bremy, który zapiski swe prowadził w języku łacińskim. Nazwa "balteus" to inaczej "pas". Jedną z ciekawszych nazw nadał geograf i astronom greckiego pochodzenia, prowadzący swoiste badania w II wieku naszej ery – Klaudiusz Ptolemeusz. Nazwał on Bałtyk Oceanem Sarmackim. Współcześnie to nie tylko nazwa, ale i marka, z której dumna jest Polska – Wybrzeże ma do zaoferowania wiele wspaniałych miejscowości, które w niczym nie ustępują zagranicznym kurortom.

Trudno jest wskazać jedną konkretną datę na początek turystyki nad Bałtykiem. Można powiedzieć, że "potrzeba okazała się matką wynalazku". Pierwsi kuracjusze zaczęli przyjeżdżać do rybaków i rolników na letnisko już w XVIII wieku – Europa była wtedy atakowana przez silne choroby układu oddechowego, na które dawna medycyna nie miała skutecznego sposobu. Specyficzny mikroklimat, wzbogacany olejkami eterycznymi wydzielanymi przez lasy sosnowe, miał zbawienny wpływ na zdrowie ludzi. Z czasem stało się modnym miejscem towarzyskich spotkań dla elit.

Przełom XIX i XX wieku uznaje się za początek hotelarstwa nad Bałtykiem. Lata międzywojnia to kwitnąca turystyka, liczona w tysiącach przyjezdnych. Niestety ten rozkwit został zniszczony przez II wojnę światową. Powrót do turystycznych korzeni nastąpił w epoce PRL, której pozostałości nadal dość obficie są wykorzystywane dla celów wypoczynkowych. Zaletą tej epoki było udostępnienie takiego wypoczynku dla wszystkich. Gdzie najlepiej wypoczywać nad Bałtykiem? Nie można dać jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, gdyż każda z nadmorskich miejscowości zasługuje na odrębną uwagę – ma swoją historię, swoje legendy i tajemnice, zabytki, a także współczesne atrakcje, tak ważne dla młodych pokoleń. Propozycja noclegowa to bogactwo ofert – każdy ma szansę na znalezienie idealnej propozycji pobytu.

Czy opłaca się nocować w Zamościu?

Z reguły jeśli jedziemy gdzieś na dłużej, to w celach ściśle wypoczynkowych – na urlop nad morzem, wczasy w górach lub na wakacje spędzone na Mazurach w towarzystwie dziesiątek jezior i rzek. Co jednak z tymi turystami, którzy zamiast biernego wypoczynku wolą chodzić i zwiedzać, poznając przy tym nie tylko historię danego miasta czy regionu, ale nawet całego kraju? Czy wycieczki tak zwane objazdowe, mają dzisiaj jeszcze jakiś sens i czy opłaca się nocować w miastach, które poza historią i architekturą nie mają nam w zasadzie nic do zaoferowania?

Historyczna atmosfera

Odpowiedź oczywiście brzmi tak! To, że dane miasto nie ma dostępu do morza, ani nie otaczają go wysokie góry, wcale nie znaczy, że pod względem turystycznym jest w jakiś sposób gorsze. Wręcz przeciwnie, wystarczy spojrzeć na same noclegi w Zamościu, które dotyczą przecież miasta typowo historycznego, a które w sezonie letnim mają praktycznie stuprocentowe obłożenie. Świadczy to o wielkim zainteresowaniu turystów takimi miejscami, których wielkim plusem i ogromnym atutem jest historyczno – architektoniczna struktura. Zamość uchodzi bowiem za swoistą polską perłę renesansu; jest miastem zbudowanym właściwie od podstaw pod koniec szesnastego wieku wedle planów włoskiego architekta. Miał być miastem idealnym pod względem urbanistycznym, ale i obronnym, z czego doskonale się spisał zarówno w czasie wojen kozackich, odpierając najazdy ze Wschodu, jak i w czasie potopu szwedzkiego, będąc jedną z dwóch twierdz (obok Częstochowy), która nie poddała się szwedzkim wojskom.

Koszty noclegu

Również pod względem finansowym baza noclegowa Zamościa jest dla turystów wyjątkowo korzystna. Nawet jeśli przyjeżdżamy jako osoby indywidualne i nie korzystamy ze zniżek dla grup, możemy przenocować w komfortowych i wygodnych pokojach (spis) jednoosobowych już za niecałe osiemdziesiąt złotych. Jeśli wybieramy pokój dwuosobowy, cena spada do siedemdziesięciu złotych za osobę – a jeśli zdecydujemy się na nocleg w hostelu w pokoju wieloosobowym, zapłacimy nie więcej niż trzydzieści złotych za łóżko. Z tego względu noclegi w Zamościu są często traktowane jako przerwa w podróży w przypadku wycieczek objazdowych po Polsce. Rano turyści przyjeżdżają do miasta, zwiedzają je i udają się tu na nocleg. Następnego dnia kontynuują zwiedzanie, wieczorem wyjeżdżając do kolejnej miejscowości na swojej turystycznej trasie.

Jak aktywnie spędzać czas w Chłopach?

Lubicie jeździć nad Bałtyk, ale jednak obawiacie się tego, że tam będzie za nudno, jeśli będziecie przebywać na plaży przez 2 tygodnie? Wszystko jest tak naprawdę sprawą odpowiedniego podejścia. Mianowicie do wyboru mamy  Chłopy, czyli miejscowość położoną bardzo blisko Mielna, a także Sarbinowa. Dzięki temu szybko przekonamy się o tym, że nie mamy daleko do innych kurortów, jeśli będziemy chcieli zwiedzać okolice. Warto jednak pamiętać, że tutejsza baza noclegowa rzeczywiście jest całkiem mocno oblegana podczas sezonu wakacyjnego [➡www.meteor-turystyka.pl/noclegi,chlopy,0.html].

Jeśli jesteśmy nastawieni na aktywny wypoczynek, to z całą pewnością znajdziemy tutaj bardzo dużo ciekawych możliwości. W pierwszej kolejności warto wspomnieć o tym, że właśnie tutaj znajduje się możliwość przejścia Nadmorskiego Szlaku Turystycznego. Jest to szlak turystyczny, który prowadzi nas z samego Pleśna do Dąbek. W takim razie może być nieco ciężko, kiedy zdecydujemy się wybrać nim od startu do celu pieszo. Zdecydowanie więcej osób decyduje się na taką wyprawę na rowerach. Po drodze jednak mijamy między innymi Gąski, w których znajduje się Latarnia Morska. Natomiast przejeżdżając koło Milena, ze swojej lewej strony przez długi czas będziemy mijać Jezioro Jamno. Za Mielnem natomiast mijamy Unieście oraz Łazy. W tej pierwszej miejscowości możemy natrafić jeszcze na całkiem sporo pozostałości po wojskach, które stacjonowały tutaj w czasach II wojny światowej. Już zatem wiemy doskonale, że jest to szlak, który jest całkowicie przepełniony różnymi atrakcjami, które warto zobaczyć.

Oczywiście w samych Chłopach, także możemy liczyć na wiele ciekawych sposobów na aktywne spędzanie czasu. Mianowicie warto wymienić tutaj między innymi lot paralotnią. Dzięki temu mamy niebywałą okazję do tego, żeby spokojnie móc popatrzeć na okolice z zupełnie innej perspektywy. To jest również świetna okazja do tego, żeby wybrać się na plażę po to, by faktycznie skorzystać z możliwości jeszcze lepszego zbliżenia się do natury. Mianowicie na tutejszej plaży mamy niebywałą okazję do tego, żeby skorzystać z darmowej sesji jogi. Takie rozciąganie się na plaży, jak i również głęboka medytacja, mogą okazać się rzeczywiście świetną przygodą. Wystarczy tylko spróbować swoich sił w różnych aktywnościach podczas wakacji.

Witamy Suwalszczyznę – Wiżajny

Wiżajny to ciekawa historycznie oraz krajobrazowo miejscowość, którą warto odwiedzić podczas weekendowego odpoczynku lub dłuższego urlopu. Jest to miasteczko położone na najwyższych terenach Suwalszczyzny, stąd występuje tu dość ściśle określony klimat. Wyjątkowo mroźnie zimy generują niskie temperatury, często mocno odbiegające od tych występujących na wschodzie kraju. Często wieje także potężny wiatr, który jest powodem zastosowania alternatywnej metody pozyskiwania energii elektrycznej jaką są wiatraki. Można je tu spotkać na polach i łąkach, oraz w miejscach gdzie nasilenie wiatru potencjalnie jest największe.

Lato natomiast, mimo tego, że nie rzadko nie trwa długo obfituje w wysokie temperatury. W centralnej części miejscowości znajduje się pomnik zbudowany i ufundowany przez żołnierzy 24 Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza, oraz mieszkańców na cześć marszałka Józefa Piłsudskiego. Tym gestem pokazali swe zaangażowanie w działania wojenne oraz wdzięczność zasłużonemu marszałkowi. Warto zabrać tu dzieci i młodzież ze względu na walory naukowe. Opowieść może być o wiele ciekawszą lekcją historii niż ta z podręcznika szkolnego. Po drodze zajrzeć warto także do kościoła św. Teresy. Początki jego istnienia sięgają aż XVI wieku, wtedy cały zbudowany był z drewna. Jego losy ważyły się przez wieki i mimo wyburzeń dziś stoi cały z kamienia w stylu klasycystycznym. W środku, znajdują się zabytkowe figury oraz XIX-wieczna drewniana dzwonnica. Jeśli zamierzasz się tu wybrać polecamy lokalne noclegi. Doświadczeni gospodarze z troską dbają o komfort swoich gości, a ich starania są doceniane i chwalone przez przybywających turystów. Baza noclegowa Wiżajn jest dość obszerna, lecz lepiej pamiętać o wcześniejszej rezerwacji – może Ci w tym pomóc prezentacja noclegów serwisów meteor-turystyki.pl.

Aby odpocząć od miejskiego zgiełku latem, warto przyjechać tu i cieszyć się walorami Jeziora Wiżajny. Mimo, że w wielu miejscach jest niedostępne dla turystów, to obowiązująca w jego okolicach strefa ciszy pozwala na pełny relaks na łonie natury z daleka od hałasu. Świetne miejsce dla wędkarzy, oraz fanów leśnych wycieczek. Niesamowite walory krajobrazowe zachwycą każdego. Można też skorzystać z organizowanych spływów kajakowych, które odbywają się regularnie na pobliskiej rzece Czarnej Hańczy. Fani tego sportu są tu częstymi bywalcami. Zimą kwitnie sezon narciarski, a utrzymująca się niska temperatura zdecydowanie mu sprzyja. Wyznaczone trasy są przeznaczone głównie do narciarstwa biegowego.

Kościół w Trzęsaczu

Czy wakacje muszą być nudne? Oczywiście, że nie. Jeśli nudzi Cię leżenie na plaży to znak, że to po prostu nie dla ciebie. Nie każdy lubi wielogodzinne nicnierobienie. Część z nas działa po prostu troszkę inaczej. Liczy się dla nas to, aby być aktywnymi i czerpać z życia całymi garściami. I to właśnie dla tych osób przygotowaliśmy ten tekst.

Po pierwsze, jeśli męczy Cię opalanie na plaży czy pływanie w morzu, może warto pomyśleć o zmianie otoczenia? Urlop można spędzić przecież w wielu ciekawych miejscach, takich jak góry czy wyżyny. Oczywiście nawet na nizinach uda nam się znaleźć coś wartego uwagi, trzeba po prostu chcieć. Co ważne, musimy spróbować odnaleźć się w innym miejscu. Może się przecież okazać, że tak naprawdę chodzenie po górach sprawia nam większą frajdę niż leżenie na plaży. Oczywiście nie musimy dokonywać aż tak drastycznych zmian. Jeśli zależy nam na tym, aby wczasy spędzić nad morzem, można znaleźć tutaj wiele ciekawych miejsc, które staną się alternatywą dla wielogodzinnego nicnierobienia w morzu. Możemy po prostu zwiedzać. To takie proste, prawda? Wziąć plecak i ruszyć na spacer po okolicznych miejscowościach. Aby was do tego zachęcić, przedstawimy tutaj jedno z miejsc, które warto odwiedzić, będąc nad morzem.

Dzisiejszy tekst poświęcony będzie kościołowi w Trzęsaczu [kliknij -> Wikipedia]. Pierwszy raz budynek ten wspomniany jest w roku tysiąc osiemset osiemdziesiątym dziewiątym, choć według ustaleń jego budowa ruszyła dopiero w ostatnich latach dziewiętnastego wieku. Nie ma co ukrywać, trwała ona naprawdę długo, bo aż dwadzieścia lat. Musimy być jednak wyrozumiali – w tamtych czasach robiono wszystko ręcznie. Warto wiedzieć, że w ciągu setek lat istnienia, budowla ta była wielokrotnie przebudowywana. Na początku prezentowała się jako typowo neoromańska konstrukcja, z czasem jednak uległa całkowitej przemianie i możemy znaleźć w niej wpływy pochodzące z takich epok, jak gotyk.

Oczywiście jeśli wybieramy się na zwiedzanie tego miejsca, musimy pamiętać o wynajęciu jakiegoś pokoju. Najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie czegoś w Trzęsaczu, który posiada rozbudowaną bazę noclegową [kliknij -> Meteor]. Z pewnością każdy znajdzie tu odpowiednie dla siebie miejsce do spania w jednym z licznych hosteli, pensjonatów czy domów wczasowych.

Mazurski Wilczy Szaniec – kwatera wojenna Hitlera

W samym sercu Mazur wśród jezior i lasów, dawno temu ukryto kwaterę wojenną samego Adolfa Hitlera. Co to za miejsce? Oczywiście Wilczy Szaniec, inaczej Wolfsschanze. Stąd prowadzono ofensywę, a później defensywę na wschód, tutaj odbył się najsłynniejszy zamach na kanclerza. Ale po kolei…

Jesienią 1940 roku rozpoczęto budowę nowej kwatery, zlokalizowanej na bagnach w puszczy pomiędzy wsią Gierłoż, a leżącym 8 km dalej Kętrzynem. Hitler chciał mieć bliższy kontakt z frontem w ramach przygotowań do ataku na Związek Radziecki. Baza funkcjonowała w latach 1941–1944 i była jedną z serii fortyfikacji i kwater naczelnych wojsk hitlerowskich (Mamerki, Sztynort, Krasnolas, Mikołajki, Szeroki Bór i inne). Cały teren 250 ha zaminowano, ogrodzono, wyznaczono trzy strefy bezpieczeństwa. Ok. 2000 żołnierzy i obsługi pracowało i mieszkało w 37 schronach betonowych i ceglanych oraz wielu drewnianych barakach, fachowo zamaskowanych, co częściowo możemy podziwiać do dzisiaj.

Wilczy Szaniec (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilczy_Szaniec) był też areną najbardziej znanego zamachu na Hitlera. Wykonawcą spisku został mianowany hrabia Claus von Stauffenberg – weteran z Afryki, który na wojnie stracił oko, dłoń i część palców drugiej. Jako dowódca armii rezerwowej był zapraszany na narady wojenne w bunkrze Hitlera. Chciał wykorzystać grube ściany schronu do eskalacji wybuchu bomby. 20 lipca 1944 roku okazał się na tyle ciepłym dniem, że obrady przeniesiono do drewnianego baraku. To nie powstrzymało zamachowca, który uzbroił bombę, zostawił ją pod stołem i wyszedł pod pozorem rozmowy telefonicznej. Wybuch okazał się jednak nieudany, a większość spiskowców pojmano i stracono.

W 1945 roku Niemcy sami wysadzili wszystkie bunkry, więc do dzisiaj pozostały jedynie ruiny. Po wojnie polscy saperzy jeszcze kilkanaście lat rozminowywali okoliczny las, a i pechowy turysta może dziś na jakąś natrafić. Dlatego bezpieczny teren jest ogrodzony i nie zaleca się schodzić z wyznaczonych trzech tras spacerowych, meandrujących pomiędzy ruinami. Odważniejsi mogą także skorzystać z alternatywy noclegowej (http://meteor-turystyka.pl/) w postaci hotelu w dawnym budynku Gwardii Przybocznej, gdzie mieści się także restauracja. W okolicznych miejscowościach też łatwo znaleźć nocleg, a Mazury to wielka gratka dla miłośników historii, szczególnie okresu II wojny światowej. Wcale nie trzeba jechać do dalekich Niemiec, aby wczuć się w klimat dawnych dni. Na pewno pomagają w tym licznie wystawione zdjęcia, muzeum oraz barwnie opowiadający anegdoty przewodnicy.

Wilczy Szaniec to punkt obowiązkowy dla każdego interesującego się historią sprzed 70 lat. Jest to także dobre miejsce na wycieczki dla młodzieży. Usytuowanie w lesie pozwala cieszyć się spacerem w gronie rodzinnym, choć trzeba uważać na małe dzieci. Nie wszystkie miejsca są też przejezdne łatwo dla wózków. Jest to również dobry przystanek dla żeglarzy podróżujących z odleglejszych zakątków kraju.